Rozważania na niedzielę: Powołani

Moje powołanie w Kościele
„Lecz Jezus rzekł do Szymona: »Nie bój się, odtąd ludzi będziesz
łowił«. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za
Nim”.
Ewangelia według św. Łukasza 5, 10-11.
Święty Piotr i inni Apostołowie „zostawili wszystko i poszli za Nim” (Łk 5, 11). Czy to
oznacza, że także my mamy zostawić swoje rodziny, miejsca pracy, przyjaciół i pójść
za Nim? A jeśli tak, to dokąd?
W szczególnych przypadkach (życia zakonnego, kapłańskiego czy misyjnego)
powołanie Pana Jezusa może oznaczać – w sposób dosłowny – pozostawienie
wszystkiego (rodziny, wykonywanego zawodu) i pójście z Nim. Jednak w większości
przypadków chodzi o wolność mentalną, duchową. Kluczowym wezwaniem Pana
Jezusa jest: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”(Łk 5, 10). Oznacza to, taką formę
oddania się Jezusowi, w której we wszystkim, co robimy, szukamy Jego woli. Oznacza
to porzucenie swojego dotychczasowego – może zbyt wygodnego – myślenia,
działania, przyzwyczajeń, marzeń, konformizmu; aby z miłości do Boga stawać się
każdego dnia coraz bardziej Jego świadkiem w świecie.
Co zatem oznacza stwierdzenie Jezusa skierowane do każdego z nas: „odtąd ludzi
będziesz łowił”? Jak łowić ludzi dla Boga w swojej rodzinie, w gronie przyjaciół,
w miejscu pracy i wypoczynku?
Jesteś powołany, aby świadczyć o Chrystusie, a to oznacza, że powinieneś pytać Go,
co masz zrobić dla drugiego człowieka w konkretnej sytuacji? Rozmawiaj z Bogiem
na temat codzienności i spotkanych osób. Czasami Pan Bóg posyła nas do drugiego
człowieka z dobrym słowem, innym razem z konkretną pomocą lub miłym gestem.
W innych przypadkach będzie to słowo napomnienia lub pochwały. A czasami będzie
to zwykła cicha obecność przy drugim, zauważenie go w tłumie. Módl się za
wszystkich ludzi, do których posyła Cię Pan Bóg – za tych dobrych i tych, z którymi
trudniej nam się porozumieć, za tych, którzy proszą o modlitwę, i tych, którzy wydają
się stronić od Pana Boga.
Idź do nich wszystkich z Jego słowem. Nie będziesz samotny na tej drodze. I choć
czasem Twoje serce czuje, że Bóg prowadzi Cię tam, gdzie sam byś nie poszedł, to
doświadczysz wewnętrznej mocy do wypełnienia tego, do czego wzywa Cię Pan.
ZADANIE
Przez cały tydzień w sposób szczególny módl się za wszystkich ludzi, których Pan
Bóg postawi na Twojej drodze. Także za tych, których nie znasz, a którzy zwrócą
na siebie Twoją uwagę w sklepie, autobusie, na drodze.
Porozmawiajcie w rodzinie, w jaki sposób możecie wzajemnie się wspierać na
drodze do Pana Boga.

Tagi: Brak tagów

Możliwość komentowania została wyłączona.