Pokarm na drogę
„Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i poumierali. To
jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem
chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył
na wieki”.
Ewangelia według św. Jana 6, 48-51.
W komunii Pan Bóg oddaje się całkowicie człowiekowi. Chociaż ciągle nie potrafimy
kochać miłością bezinteresowną, pełną, to i tak Pan Bóg zaprasza nas do
przyjmowania swojego Ciała Eucharystycznego. Komunia to zatem pokarm na drogę,
to „chleb grzeszników”, który daje nam moc do dźwigania się z naszej słabości
i niemocy, do wychodzenia z własnych grzechów1.
Mając świadomość swojej grzeszności, przyjmujemy komunię jako niezasłużony dar.
Mamy świadomość, że Chrystus w tym sakramencie może uleczyć wszystkie nasze
rany, wyrządzone brakiem miłości; może uleczyć nasze serca. „Jeśli przyjmujemy
Eucharystię z całym wewnętrznym zaangażowaniem i miłością, wówczas napełnia
nas ona niewiarygodną siłą i odwagą do stawiania czoła wszelkiemu złu, które
napotykamy w naszym życiu, szczególnie zaś nienawiści. (…) Eucharystia jest
źródłem miłości i lekarstwem na główne choroby ludzkiego serca: na lęk
i nienawiść”2.
Eucharystia uzdrawiając nasze serca, czyni z nas misjonarzy współczucia i miłości do
Boga i bliźniego. To prowadzi nas do wrażliwości społecznej, która objawia się
w działaniach na rzecz pokoju, sprawiedliwości, w obronie godności każdego
człowieka, uzdrowienia struktur społecznych3.
Od początku chrześcijanie spotykając się na „łamaniu chleba”, starali się dzielić
swymi dobrami, pomagać ubogim i potrzebującym. Troszczyli się o siebie nawzajem.
To zobowiązanie jest aktualne i dzisiaj. Przyjmując pokarm duchowy, jakim jest
Eucharystia, otwieramy się na przemieniającą nas miłość Chrystusa, ale także
zobowiązujemy się do troski o pozostałych członków Ciała Chrystusa, tworzących
Kościół.
ZADANIE
Zastanów się, w jaki sposób możesz zatroszczyć się o osoby potrzebujące Twojej
uwagi i miłości.

