Rozważania na niedzielę: Jezus uzdrawia

Moja odpowiedź na miłość Boga – codzienny rachunek
sumienia
„Rachunek sumienia nie jest rozliczaniem się niewolnika z panem,
pracownika firmy z szefem, ale rozmową o miłości oblubienicy z Oblubieńcem,
dziecka z Ojcem, dialogiem przyjaciół. Zakłada doświadczenie miłosnej
relacji”.
J. AUGUSTYN, W trosce o czyste sumienie, Częstochowa 2019, s. 60.
Wielu wierzących z pewną niechęcią przystępuje do sakramentu pokuty i pojednania,
bowiem kojarzy im się to z obwinianiem siebie, patrzeniem na siebie z perspektywy
porażek, zaniedbań, zła, którego byli uczestnikami. Tym bardziej trudno nakłonić
takie osoby do codziennego rachunku sumienia.
Z podobnymi odczuciami mierzył się zapewne św. Piotr, po tym jak trzykrotnie zaparł
się Pana Jezusa (zob. J 18, 12-27). Pewnie także w jego głowie po tym wydarzeniu
pojawiło się mnóstwo myśli dotyczących własnej słabości, porażki, pewnie także i on
obwiniał siebie za to zachowanie. Jednak w momencie spotkania nad Jeziorem
Galilejskim Jezus Zmartwychwstały nie pyta św. Piotra o grzech, nie wypomina mu
słabości, nie robi wyrzutów, nie nakłada kary. Zadaje proste pytanie: czy Mnie
kochasz? I właśnie to pytanie jest istotą każdego rachunku sumienia, istotą każdego
sakramentu pokuty i pojednania. Czy wystarczająco mocno kocham Boga?
Codzienny rachunek sumienia powinien być dialogiem pomiędzy Bogiem
a człowiekiem, dialogiem, dzięki któremu człowiek dostrzega w swoim życiu dary
Bożej miłości i stara się na nie odpowiadać. Rozmowa z Bogiem prowadzi do
rozpoznania, że „istotą grzechu nie jest materialne naruszenie jakiegoś przykazania,
ale odrzucenie miłości Boga i bunt wobec Jego woli”1.
Taki dialog miłości pozwoli nam każdego dnia przybliżać się do Pana Boga, dostrzegać
Bożą obecność w naszym życiu i dary, jakie otrzymujemy od kochającego Ojca. To
z kolei pomoże nam coraz lepiej odpowiadać miłością na miłość Boga.
ZADANIE
 Przeczytaj fragment z Ewangelii według św. Jana 21, 1-19 o spotkaniu św. Piotra
z Jezusem Zmartwychwstałym nad Jeziorem Galilejskim. Spróbuj dostrzec w tej
historii naukę o sakramencie pokuty i pojednania, którego istotą jest pytanie
o miłość, nie o grzech.
 Podejmij tygodniowe wyzwanie codziennego rachunku sumienia.

Rozważania na niedzielę: Jezus uzdrawia

By lepiej słuchać Mistrza – kierownik duchowy
„Chcesz kroczyć rozważnie ku doskonałości? Poszukaj sobie człowieka
godnego szacunku i zaufania, który by cię prowadził”.
ŚW. FRANCISZEK SALEZY, Filotea. Wprowadzenie do życia pobożnego, Kraków 2024, s. 25.
Początki posługi kierownictwa duchowego wywodzą się z życia monastycznego,
jednak przez wieki posługa ta ewoluowała i obecnie dotyczy nie tylko kapłanów i osób
konsekrowanych, ale jest zwyczajną praktyką, także dla osób świeckich. Kim zatem
jest kierownik duchowy i czym różni się od stałego spowiednika?
Kierownik duchowy to zazwyczaj kapłan, a w niektórych przypadkach osoba
konsekrowana lub świecka, odpowiednio do tego przygotowana. Towarzyszy on
innym w rozwoju duchowym, w pogłębianiu więzi z Bogiem. Jest to relacja oparta na
wzajemnym szacunku, zaufaniu i otwartości.
Kierownik duchowy pomaga rozeznawać wolę Boga, radzi, jak pokonywać trudności
w życiu duchowym, podpowiada praktyki modlitewne i sposoby pogłębiania relacji
z Bogiem. Jest jednak jedynie towarzyszem drogi wiary, nie zaś kimś, kto narzuca
swoje poglądy czy osobiste praktyki religijne. Należy podkreślić, że kierownictwo
duchowe nie dotyczy stricte grzechu, ale rozwoju w życiu duchowym.
Stały spowiednik natomiast do kapłan, u którego ktoś regularnie przystępuje do
sakramentu pokuty i pojednania. Dzięki temu spowiednik ma lepsze rozeznanie co do
słabości i przeszkód w tym rozwoju duchowym, co pozwala mu owocniej prowadzić
penitenta w sakramencie pokuty. Należy jednak pamiętać, że spowiedź jest przede
wszystkim sakramentem, a zatem jest szczególnym spotkaniem człowieka z Jezusem
przebaczającym grzechy, nie zaś rozmową o kwestiach duchowych.
Spowiednikiem i kierownikiem duchowym może być ta sama osoba, jednak spotkania
warto w tym przypadku rozdzielić. Na powyższe posługi można także wybrać sobie
dwie różne osoby. Istotne jest, aby dobrze rozeznać swoje potrzeby duchowe i znaleźć
odpowiednią osobę do każdej z tych ról1.
ZADANIE
 Zastanów się i rozeznaj, czy kierownik duchowny lub stały spowiednik będzie
pomocny w Twoim rozwoju duchowym. Zastanów się, czy w Twojej parafii,
w najbliższej okolicy posługuje kapłan, który mógłby pełnić taką rolę w Twoim
życiu.
1Zob. Kiedy nie potrafię sam zdecydować, rozm. z P. J. ŚLIWIŃSKIM., https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/go

10 lat minęło jak…

Wczorajszy dzień był dla naszej parafii wyjątkowym czasem radości, wdzięczności i wspomnień. Obchody jubileuszu 10-lecia Scholi „Margaretki” rozpoczęliśmy Mszą Świętą o godz. 10:30, którą swoim śpiewem ubogaciła nasza schola. Dalsza część świętowania odbyła się w Starym Tartaku, gdzie na uczestników czekała wyjątkowa niespodzianka – Gala Margaretkowych Oskarów! W jej trakcie wszyscy obecni księża zostali uhonorowani statuetkami „Oskara” w podziękowaniu za ich życzliwość, wsparcie i zaangażowanie w życie scholi na przestrzeni minionych lat. Nie zabrakło również czasu na wspólną zabawę, tańce i integrację. Szczególnym momentem był pokaz filmu przygotowanego ze zdjęć dokumentujących 10 lat działalności scholi. Przywołane wspomnienia wywołały wiele wzruszeń, uśmiechów i refleksji nad tym, jak wiele pięknych chwil przeżyliśmy razem. Ogromną radością była dla nas obecność byłych członków scholi oraz księży, którzy przez te 10 lat pełnili rolę naszych opiekunów. Dziękujemy wszystkim, którzy odpowiedzieli na nasze zaproszenie i wspólnie świętowali ten wyjątkowy jubileusz. Serdeczne podziękowania kierujemy także do Rodziców „Margaretek”, którzy z wielkim zaangażowaniem pomogli w przygotowaniu uroczystości. Dzięki Waszej pracy, życzliwości i wsparciu mogliśmy przeżyć ten dzień w tak pięknej atmosferze. Bogu niech będą dzięki za 10 lat wspólnego śpiewania, modlitwy, przyjaźni i wzrastania we wspólnocie. Mamy nadzieję, że przed Scholą „Margaretki” jeszcze wiele pięknych lat! Bardzo dziękujemy szczególnie Państwu Kasi i Tomkowi, którzy przez te wszystkie lata działają i prowadzą nasze „Margaretki”!

Kolejni, wspaniali, nowi ministranci

W minioną niedzielę okazji do świętowania było wiele! Jedną z nich byli nowi ministranci. Cieszymy się kolejnymi chłopcami, którzy chcą służyć przy ołtarzu Pana Jezusa! Gratulujemy Krzysztofowi i Dominikowi oraz dziękujemy rodzicom.

Rozważania na niedzielę: Jezus uzdrawia

Doświadczyć bliskości Boga
„A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.
Ewangelia według św. Mateusza 28, 20.
Pan Jezus wstępując do nieba, zapewnia nas, że będzie nam towarzyszył przez
wszystkie dni naszego życia i wszystkich pokoleń aż do skończenia świata. Pomimo
tego zapewnienia wiele osób twierdzi, że nie doświadcza Jego obecności w swoim
życiu. Rodzi się zatem pytanie, czy bliskości Boga na ziemi mogą doświadczyć jedynie
mistycy i święci. Jak rozpoznać działanie Boga w naszym życiu? Form Bożej obecności
w życiu człowieka jest wiele, to od wrażliwości serca zależy, w jaki sposób będziemy
odczytywać konkretne znaki, sytuacje czy też emocje, które nam towarzyszą.
Jednym ze znaków rozpoznawczych obecności Boga jest pokój i radość serca. Bóg
pozwala doświadczyć tej ciszy w sercu podczas sprawowania sakramentów
(szczególnie Eucharystii oraz pokuty i pojednania), w czasie modlitwy, w chwilach
ciszy, kiedy nasz umysł kieruje się do Boga. Również w sytuacjach trudnych człowiek
może zachować pokój serca, ufność, że Pan Bóg wyprowadzi z tego jakieś dobro. Ten
pokój serca może być znakiem Bożej obecności. Warto jednak w takich sytuacjach
poprosić o radę kierownika duchowego, aby pomógł nam rozeznać, co jest Bożą
obecnością, a co jedynie naszymi emocjami.
Innym znakiem Bożej troski o każdego z nas jest odpowiedź na nurtujące nas pytania
i wątpliwości. Zdarza się, że mierzymy się z jakimś problemem, nie wiemy, jak
postąpić w danej sytuacji. Warto pamiętać, że wtedy możemy znaleźć odpowiedź na
kartach Pisma Świętego, w jakimś konkretnym wydarzeniu lub w rozmowie z drugim
człowiekiem, który – często nieświadomy naszych wątpliwości – podsunie nam
rozwiązanie problemu.
Doświadczamy Bożej obecności także w bólu i cierpieniu. Są osoby, które właśnie
w chwilach fizycznego, psychicznego czy duchowego cierpienia, może na skraju
samotności, odczuły bliskość Boga, Jego czułą troskę o każdego człowieka.
Doświadczenie Boga zazwyczaj nie jest wydarzeniem spektakularnym, doniosłym,
najczęściej jest to cicha, zwyczajna pewność Jego obecności. Każdy z nas jest inny,
każdy z nas inaczej przeżywa Bożą obecność, ważne jest jednak, aby serce było gotowe
i otwarte na spotkanie z Nim.
ZADANIE
 W nadchodzącym tygodniu bądź wrażliwy na wszystkie sytuacje, w których
możesz doświadczyć Bożej obecności.
 Znajdź czas na dłuższą modlitwę sam na sam z Panem Bogiem, ucisz swoje emocje
i posłuchaj, co Pan Bóg chce Ci powiedzieć.